Aktualności
Maria Skłodowska-Curie była czynną i zapaloną cyklistką, posiadającą również prawo jazdy i organizującą ruchome laboratoria rentgenowskie w czasie I wojny światowej, ale przede wszystkim kobietą-naukowcem, która nie bała się ciężkiej, katorżniczej pracy – tak o polskiej noblistce, bohaterce opery Elżbiety Sikory, w wywiadzie udzielonym dla PWM mówi dr Roman Luboradzki z Instytutu Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk.
- Maria Skłodowska-Curie jest postacią mało znaną. Mnie pociąga w niej właśnie to, że była zwykłym człowiekiem, że nie była pomnikowa- mówi dr Roman Luboradzki. - Co cenimy w niej oprócz oczywiście osiągnięć naukowych to jest właśnie otwarty umysł, to, że ona żyła tak jak wszyscy. Pierwsze kroki stawiała pod kierownictwem Becquerela, który zlecił jej temat doktoratu – pozornie dosyć nudny, mianowicie stwierdzenie, dlaczego pewnie partie rudy uranowej wykazują znacznie większą promieniotwórczość niż inne. Okazało się, że tam są właśnie dwa nieznane pierwiastki, polon i rad, które ona pracowicie wydzieliła, opisała, scharakteryzowała. Ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jaka to katorżnicza praca.
Zachęcamy do wysłuchania całego wywiadu przybliżającego sylwetkę polskiej uczonej.















