|
|
Podróż w czasie [Le voyage dans le temps]
na orkiestrę smyczkową, (1965), ca 8'
Obsada: 0000-0000-archi
Uprawiając samozwańczą pracę sędziego nowej muzyki, nie zapominał
Kisiel o jej ojcach, przede wszystkim o Strawińskim. My wszyscy
z niego zdaje się mówić w swych tekstach autor Podróży w czasie
na orkiestrę smyczkową powstałej w 1965 roku. Czy jest to sentymentalna
podróż do czasów młodości, czyli do podkasanego neoklasycyzmu
paryskiego spod znaku Satiego, Les Six a także neoklasycznych persyflaży
Strawińskiego? I tak i nie. Muzyka Kisielewskiego w każdym, najdrobniejszym
utworze ma tak indywidualny wyraz, że trudno podporządkować
ją jakiejś ogólnej idei, choć chciałoby się akurat Podróż w czasie
umieścić w nurcie określanym mianem neoklasycznego parodyzmu44.
Muzyka tego ośmiominutowego utworu jest wesoło-smutna, a ściślej:
wesoło-smutno-wesoła, bo układa się wyraźnie w formę ABA1, co już
wiąże ją z pierwotnym neoklasycyzmem, który tę trzyczęściową formę
przywoływał bardzo często. Kontrast między skrajnymi fazami tego jednoczęściowego
utworu a jego fragmentem środkowym jest tak wyraźny,
że można tu doszukiwać się jakichś głębszych, może nieuświadomionych
w pełni znaczeń; w końcu podróż do źródeł czasu odkrywa czasem bolesne
strony egzystencji i historii.
[M. Gąsiorowska, Kisielewski, PWM 2011]
zamów materiał
partytura + głosy orkiestrowe
|