Wyszukiwarka posiada możliwość przeszukiwania zasobów serwisu przy zastosowaniu znaczników ułatwiających rozszerzenie lub zawężenie wyników wyszukiwania.
Jeżeli chcemy zawęzić wyniki wyszukiwania, możemy ograniczyć ich liczbę, wpisując szukaną frazę w cudzysłowie, np. "te deum".
Jeżeli nie znamy pełnej nazwy szukanej frazy, możemy wpisać tylko część, którą znamy, dodając symbol * , np. deu*.
Uwaga!
Wyszukiwarka nie pokaże żadnych wyników, jeżeli podamy frazę poprzedzając ją znaczkiem *, np. *um.
Poczta Polska 13 zł
Kurier UPS 13 zł
Przy zamówieniu powyżej 300 zł koszty wysyłki na terenie kraju pokrywa PWM.
Dla dystrybutorów minimum logistyczne bez kosztów wysyłki wynosi 650 zł netto.
A B C Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś Š T U V W Y Z Ż
Oddawane dziś do rąk Czytelników rozmowy Zofii Owińskiej z Witoldem Lutosławski mają wyjątkowy charakter, co wynika ze szczególnie bliskich, niemal rodzinnych relacji obojga rozmówców. W swoich częstych kontaktach z dziennikarzami, a jeszcze bardziej w tekstach publikowanych pod własnym nazwiskiem, Lutosławski starannie dbał o poprawność i precyzję wypowiedzi, nie pozwalał sobie na kolokwializmy, niedyskrecje, konsekwentnie unikał wątków dotyczących życia rodzinnego. Ten styl rozmowy zdominował nie tylko publiczny wizerunek kompozytora był obecny także w codziennych kontaktach ze znajomymi, nawet z przyjaciółmi. Potwierdzają to liczne, bogate w szczegóły wspomnienia ludzi w różnych latach pozostających z nim w bliskim związku. Tym razem, i jest to przypadek odosobniony, stary mistrz opowiada o sobie, swoich bliskich i o muzyce z mniejszą niż zwykle powściągliwością, okazując rozmówczyni serdeczność, na jaką nie mógł liczyć żaden inny dziennikarz. [Grzegorz Michalski]