|
Nr kat.: 9344
|
Lacrimosa
na sopran, chór i orkiestrę, (1937), ca 3'
Obsada: S solo-2323-4301-tmp-coro (SATB)-archi
„Lacrimosa” na sopran, chór mieszany i orkiestrę symfoniczną powstała w 1937 jako część planowanego „Requiem” mającego być pracą dyplomową Witolda Lutosławskiego.Myśl ta szybko jednak została zarzucona, zaś z dwóch już powstałych fragmentów (Requiem aeternam i Lacrimosa) wojenną zawieruchę przetrwała tylko „Lacrimosa”.Skomponowana według schematu A-B-A, w swoim muzycznym brzmieniu budzi wyraźne skojarzenia z późną twórczością Szymanowskiego, a zwłaszcza ze „Stabat Mater”: tonacja a-moll „zabrudzana” jest modalizmami, przez pojawiający się na VII stopniu skali czysty trójdźwięk G-dur, zaś dominanta często bywa molowa.W części środkowej solowa melodia sopranu wsparta zostaje na homofonicznej fakturze chóru, w czym zaś można zauważyć nawiązania do romantyzmu, wpływy francuskie, a zwłaszcza „Requiem” Fauré'go.Końcowe Amen śpiewane i grane przez wszystkich wykonawców zamyka utwór efektowną wyrazowo frazą, zamierającą w piano.
Publiczność poznała obydwa fragmenty „Requiem” jesienią 1938 roku, tuż po wojnie Polskie Wydawnictwo Muzyczne opublikowało „Lacrimosę" w opracowaniu na głos i organy i właśnie ta wersja odżyła na początku lat osiemdziesiątych, często wykonywana w kościołach polskich w czasie stanu wojennego.
Idea „requiem”, które - jak mówił - „każdy kompozytor pisał na swój pogrzeb”, towarzyszyła Lutosławskiemu przez dłuższy czas. Zastanawiał się nad nią jeszcze w latach siedemdziesiątych, a ponieważ nie odpowiadał mu tradycyjny tekst liturgiczny w całości, na temat ewentualnych zmian radził się swego kuzyna, benedyktyna o. Karola Meissnera, wnuka Wincentego Lutosławskiego. Pomysłu tego jednakże nigdy nie zrealizował.
Muzyka „Lacrimosy” towarzyszyć miała mu w czasie ostatniej drogi, w kaplicy cmentarnej na Powązkach.
[Krzysztof Meyer, opr.dg]
zamów materiał
partytura + głosy
Autor słów:
liturgiczny
|